top of page

Autostopowicze

  • powiedzaaaaa
  • 28 kwi 2019
  • 1 minut(y) czytania

Byłem parę dni w Pradze. Jaka była, taka jest. Tyle o niej. 


Co mogę powiedzieć, to że w drodze powrotnej, przed Wrocławiem wzięliśmy do auta dwójkę autostopowiczów płci obydwu. W zasadzie to kuzyn ich wziął - ja bym nie wziął, bo musiałbym z nimi rozmawiać, socjalizować się, na co w ogóle nie mam ochoty. Z wyglądu para dość standardowa jak na autostopowiczów czyli takie dziady z Woodstocku, zarośnięty nierówno facet z plecakiem wojskowym "kostka" i spodenkami w kolorze matki Ziemi + pani w stylu ładny punk, z czarnymi ciuchami, włosami, makijażem i glanami. Z gadki wyszło, że też wracają z Pragi i odcinek drogi, który nam zajął 3 godziny, im zajmuje już prawie 8. Koleś nazwał to "przygodą" - jego teściu pewnie nazywa to mniej spektakularnie.


Nigdy nie jechałem autostopem, bo nigdy nie uważałem tego za "przygodę", co najwyżej "chuj, nie przygodę". Nie wiem, co to za przygoda marnować cały dzień na pokonanie 300 km, stać 1,5 godziny na stacji benzynowej Orlen i jak cieć prosić się ludzi o podwózkę... Też mi frajda, fun, przygoda czy jak inaczej to zwał. Nie widzę w tym ani grama przygody, co najwyżej same utrudnienia i zmęczenie. Łapanie "stopa" usprawiedliwia chyba tylko brak kasy przy nagłej potrzebie podróży, co tych dwojga raczej nie dotyczyło, wnioskując z rozmowy.


Ludzie szukają przygód W dziwnych rzeczach.



powiedzaaaaa, poniedziałek, 02 maja 2016

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Muszę zapamiętać:

Jeśli czujesz się samotny, jedź spotkać się z rodziną - szybko najdzie cię ochota na bycie samotnym. powiedzaaaaa, poniedziałek, 1...

 
 
 

Comentários


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page