Coś o mentalności Poloczków
- powiedzaaaaa
- 28 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania
Jak zwykle mam do wybrania niemal cały zaległy urlop z 2018 i od jutra miałem go wybierać, a tu już "kolega", który od 2 tygodni siedzi na wolnym pisze mi, że jest chory i czy ja mogę przełożyć swoje wolne. Chory... Sranie w banię. Gdyby był naprawdę chory, to by poszedł na zwolnienie i się na nikogo nie oglądał zamiast prosić mnie o przesuwanie urlopu, po to by niby być chorym na... urlopie? Kto marnuje urlop na bycie chorym? Cieć ewidentnie ściemnia, więc tą ową chorobą chciał mnie wziąć na litość, by móc bimbać dalej, ale ja też mam swoje plany. Ilekroć kutas pójdzie na urlop, to z niego nie wraca, bo jest chory. Waży słoń 100 kg i wiecznie jest chory, po 10 razy w roku. Nie dość, że 5 miesięcy przesiedział na zwolnieniach, kolejny miesiąc na urlopach, więc łącznie w roku 2018 robił tylko 6 miesięcy, to jeszcze mu mało i musi kombinować dalej, Łodzianin jebany.
Poczta to jakiś przytułek dla takich nierobów i cwaniaków. A najgorsi są ci urodzeni po roku 90-tym - rozgarnięci jak kupka siana, wszystko ich przerasta, mają ambicje z kosmosu, choć głupich listów rozwieźć nie potrafią i nie robią nic innego, tylko grzebią w telefonach, odbierając co minutę nową wiadomość, wpis, odpowiadając na nie, lajkując, grając w Pokemony, itd. Praca listonosza to idealna posada dla nierobów, bo będąc nowym możesz przez pół roku wychodzić w rejon, pojechać do domu, przespać się, zjeść, o 14 wrócić w rejon, rozdać 30 poleconych, po czym zjechać na urząd, mówiąc coś w stylu "tej pracy jest tak dużo, że się nie wyrabiam" albo "nie znam rejonu, więc marnuję mnóstwo czasu na błądzenie". I tak cię nie zwolnią, bo na poczcie nikt nie chce pracować, więc lepszy takim pracownik niż żaden - zawsze to 30 R-ek mniej. Polska kombinatoryka. W Japonii umierają z przepracowania, a w Polsce tylko chodzą do lekarza i zwolnienia biorą. Jak to jest, że ja przez 7 lat pracy byłem łącznie tylko 2 tygodnie na zwolnieniu?
Czemu ten naród to banda oszustów i kombinatorów? Czemu tu nie ma solidnych ludzi, którzy nie kręcą, nie ściemniają, tylko są słowni i można na nich polegać, a jak mówią, że będą o 17 to są o 17, a nie o 17:20? Czemu tu wszyscy mają mentalność dresiarza i myślą, że bycie porządnym jest frajerstwem i we wszystkim muszą coś dla siebie ugrać, choćby 5 zł, by nie wyjść na frajera tylko cwaniaka. Pojebany naród...
No i niestety, "chcieliście wydymać Freda, teraz Fred wydyma was". Nie chcąc zginąć w tym narodzie śmieci, trzeba być chujem, oczywiście olać wszystkich i po prostu iść na urlop. Nie po to przez ostatnie dni w pracy czyściłem magazyny z listów, zostawiając czyściutkie biurko, żeby robić to po raz kolejny. Jutro zadzwoni do mnie o godzinie 8 naczelniczka, prosząc o powrót do pracy, bo poczta jest w potrzebie (jak zawsze), a ja jej powiem, że jestem w Czechach u brata i nie da rady, słonko.
powiedzaaaaa, niedziela, 06 stycznia 2019
Yorumlar