.
- powiedzaaaaa
- 28 kwi 2019
- 1 minut(y) czytania
Wychowałem się w domu, w którym dziurawe skarpetki się cerowało i nie wyplenisz ze mnie tego niemarnowania niczego. Pewnie dlatego wiecznie męczy mnie poczucie marnowania życia - przecież mam wbite do łba, by nic nie marnować! Ostatnio skończyłem brać prysznic, płuczę gąbkę z piany i mydła, po czym przychodzi mi do łba myśl - powinienem płukać ją w zimnej wodzie, bo zimna tańsza... Po chwili jeszcze lepszy pomysł - po co w ogóle płukać gąbkę? Jeśli jej nie wypłuczę, to mydło w gąbce zostanie do następnego mycia, więc oszczędzę i wodę i mydło...
Moje życie jest skomplikowane.
powiedzaaaaa, poniedziałek, 28 maja 2018
Comments