Gdybym miał młode sąsiadki...
- powiedzaaaaa
- 6 gru 2019
- 1 minut(y) czytania
... to pewnie zyskałbym dziś parę punktów na ewentualny romansik, gdy tak... myłem okna. Mogłyby pomyśleć sobie: "O, gdyby mój chłop, miał choć odrobinę empatii i pomógł mi raz w życiu umyć te cholerne okna, a nie tylko leżał z tą tłustą dupą na kanapie. I gdyby miał takie młode, nabite ciało..." Tak, drogie kobiety, moje napięte, silne ramiona czują wasz ból podczas przecierania romantyczną szmatą szyb. Z poziomu parapetu życie wygląda ciężej, ale na szczęście są mężczyźni, którzy potrafią ulżyć Wam, drogie kobiety i wycisnąć ze szmaty ostatnią kropelkę, a potem pocierać tą szmatą i pocierać i pocierać o plastikową framugę, aż żyły na wierzch wyjdą, a krew zacznie buzować... po całym organizmie... całym... organizmie.
Tyle, że na mnie nie ma kto rzucać okiem, bo na tym zadupiu same stare, grube baby. Ech, zawsze coś.
powiedzaaaaa, piątek, 06 grudnia 2019r.
Comments