top of page

I czon szip pal nion - rok 2018

  • powiedzaaaaa
  • 28 kwi 2019
  • 1 minut(y) czytania

Rok 2018 to chronologicznie: remont kuchni, malowanie mieszkań babci, remont łazienki, tenis, możliwość zmiany pracy i kulturystyka, o której nie pisałem, bo nie chcę. Taki był 2018. W sumie sporo. Miłości życia może nie poznałem (a może tak i o tym nie wiem), ale może to i lepiej, bo do rozwodu dalej.


Reflexja taka, że nie mam marzeń, ale plany. Marzenia są czymś poza zasięgiem, a plany czymś w zasięgu możliwości. Może dlatego nie mam marzeń, tylko plany. Może stąpam twardo po ziemi.


W roku 2018 byłem bardziej pozytywny niż w latach ubiegłych, zapewne za sprawą wszelkich wyzwań i celów, które sam przed sobą postawiłem, a dzięki którym nie grzązłem w gównie jak zwykle, jedynie jęcząc "jak mi źle" w stylu moich współpracowników. Po prostu miałem swój terminarz zapchany - robota, robota, nauka, robota, sen. Mentalnie pozostałem w Azji, jedząc 떡볶이a na zewnątrz urządzałem przestrzeń dookoła mnie. Taki był 2018. Jeden z mniej depresyjnych roków w moim życiu. Aż w szoku jestem. Częstotliwość myśli samobójczych była w nim bardzo niska. Chyba nawet zapomniałem jak to miało być z tą liną na drzewie...


Na 2019 planów jest kilka. Potrzebne narzędzia do ich zrealizowania to: kasa, praca, wytrwałość i poświęcenie czyli jak ze wszystkim. Nie będziesz Anllelą Sagrą jeśli nie ruszysz dupy, moje ty 100-kilogramowe słoneczko. Co prawda, mnie poniższy filmik motywuje jedynie do masturbacji, ale może kobiety inaczej to widzą:




powiedzaaaaa, sobota, 05 stycznia 2019

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Muszę zapamiętać:

Jeśli czujesz się samotny, jedź spotkać się z rodziną - szybko najdzie cię ochota na bycie samotnym. powiedzaaaaa, poniedziałek, 1...

 
 
 

Comments


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page