top of page

Nigdy nie jest za późno na bycie żałosnym

  • powiedzaaaaa
  • 27 kwi 2019
  • 1 minut(y) czytania

Jak mnie śmieszą te chłopy na rowerach, ubrani w obcisłe trykoty jak jakiś pierdolony Lance Armstrong. Jadą te przygłupy w słońcu 35 stopni, dyszą i pewnie se wmawiają, że właśnie biorą udział w jakimś Tour de Pologne i nie mogą przerwać walki ze sobą, więc walczą dalej. Ich widok jest taki żałosny... Chce se to pojeździć, to niech wsiada w normalnej koszulce i jedzie - po chuj mu ten profesjonalny strój? Chce się poczuć profesjonalistą? Zawodowym kolarzem? Nie za stary na takie bzdury, bajeczki? Nadwaga 20 kg, bync oparty na ramie od roweru, wąsy upocone jak świnia i jedzie na rekord... Później dostaje zawału, a ja się śmieję, hehe.

Pamiętam takich z dzieciństwa. Na każdym osiedlu znalazł się jakiś bogaty głupek, co to na zwykły, osiedlowy mecz, jakich grało się po 3 dziennie, wychodził odpierdolony jak na Ligę Mistrzów, ubrany od stóp do głów w oryginalne ciuchy Bayernu czy Borussi - czyściutkie koreczki, bielusie getry, błyszczące spodenki i koszulka - wszystko Adidasa czy Nike. I choć sami w całej garderobie nie mieliśmy nic markowego, a na nogach jakieś ściorane buciory, to nikt nie czuł się gorszym... bo każdy wiedział, że ten bogaty pajac nie potrafi nawet piłki dobrze kopnąć. Kojarzycie takich, co nie? Na każdym osiedlu był taki pacjent, co wyglądał efektownie, ale go ojce nawet biegać nie nauczyły. I tu wychodziło piękno futbolu - liczyły się wyłącznie umiejętności, najlepszy na boisku był Bogiem i każdy chciał go mieć w drużynie - tych w ładnych ciuszkach dobierano na końcu, bo i tak się nie przyda, ale skoro już przyszedł...



powiedzaaaaa, poniedziałek, 06 lipca 2015

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Muszę zapamiętać:

Jeśli czujesz się samotny, jedź spotkać się z rodziną - szybko najdzie cię ochota na bycie samotnym. powiedzaaaaa, poniedziałek, 1...

 
 
 

Comments


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page