Podróżuję w snach
- powiedzaaaaa
- 28 kwi 2019
- 1 minut(y) czytania
2 tygodnie temu byłem w Singapurze. W tym tygodniu zwiedzałem z bratem i kuzynem Japonię. No i siedzę sobie w japońskim pokoju hotelowym, oglądam telewizję, wchodzą reklamy, a tam T.O.P z K-Popowej ekipy Big Bang zaczyna gadać po polsku. Pierwsze słowo zignorowałem, ale jak powiedział "zapraszam", to już mnie tknęło, że to chyba jest sen. Koreańczyk w japońskiej telewizji, mówiący po polsku? Spojrzałem na towarzyszy podróży i powiedziałem:
- Nie macie wrażenia, że to sen i że zaraz zadzwoni budzik, otworzymy oczy i zobaczymy ścianę przy swoim łóżku?
Chwilę później zadzwonił budzik.
PS. Czemu śnił mi się ten cały T.O.P? Big Bang to koreańscy Beattlesi, żywe legendy, bożyszcze, itp., więc jakiś czas temu (choć muzycznie to nieco nie moja bajka) trochę ich sprawdzałem - uznałem wówczas powyższego chłopa za zajebiście przystojnego, z fajnym, niskim, skurwiałym głosem. Odpowiedź mózgu natychmiastowa. (W snach miałem już bliskie spotkania z m. in. Beyonce, Jessicą Albą i Kirsten Dunst.) Ogólnie to chętnie farbnąłbym się na siwo.

powiedzaaaaa, środa, 25 stycznia 2017
Comments