...
- powiedzaaaaa
- 18 maj 2020
- 2 minut(y) czytania
Im dłużej trwa ta pandemia, tym bardziej nic z niej nie rozumiem. Rząd rezygnuje z obostrzeń choć ilość zakażeń jakoś drastycznie nie spadła, a ludzie jedynie cieszą się, bo pójdą wreszcie do fryzjera i nażrą się pizzy. Chyba już wszyscy mają w dupie koronawirusa i nikt się nie boi. W weekend odwiedziny wujków, ciotek, braci. Niby #zostańwdomu jeszcze obowiązuje i słychać takie apele, ale wszystko się otwiera. Ludzie zaś nie pytają czy to mądre, tylko cieszą się, bo maj jest i jak nie zrobią zaraz grilla ze znajomymi, to się chyba posrają z żalu. Nie wiem, jakim trzeba być pojebanym, żeby z kawałka kiełbasy uczynić przedmiot kultu, bo inaczej tego nazwać nie można. Grill, grill i grill - 30 minut skwierczenia, a miliony Poloczków szczęśliwe. "Masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy". Piłkarze zaraz będą sobie chuchać w twarz, walcząc ramię w ramię; klienci restauracji mijać się w kiblach i kichać podczas jedzenia, ale głosować normalnie dalej nie można. A t ak ogólnie to już jest ok, choć miesiąc temu nie było. Chyba coś mnie ominęło, bo nie wiem co się zmieniło w miesiąc. Jeśli nic, to po co były te 2 miesiące zamknięcia? Nie wiem, jak rozumieć obecny stan. Nie wiem, jak zachowywać się przy ludziach. Czy w chwili obecnej ostrożność to już przesada? Nic nie wiem. Jak wspomniałem w weekend odwiedził mnie brat z dziećmi swoimi. Takie rozluźnienie... Jak zawsze, już po 45 minutach przypomniałem sobie, żeby nigdy nie robić dziaciaków. Nigdy nie rozumiałem i dalej nie rozumiem, po chuj ludzie robią dzieci. To chyba jakaś forma masochizmu. Oglądanie ich debilizmu i kompletnego zaniku mózgu 4-latka i 10-latki wykańcza nerwowo. Rodziców tych dzieci również wykańcza. Patrzą się na ciebie tymi bezmyślnymi oczętami i niby cię słyszą, ale jak cielę na polu, nic nie rozumieją, jedynie lampią się w You Tuba, gdzie oglądają jakiegoś vlogera, który jest takim samym debilem jak oni. Jak Boga nie kocham, pokolenie urodzone w drugiej dekadzie XXI wieku będzie najbardziej tępym i ograniczonym w historii ludzkości. Rośnie nam stado kretynów, których idolami są vlogerzy-nieroby; których marzeniem jest zostać kolejnym vlogerem-kretynem i cały dzień się tylko chichrać z memów i pierdolić głupoty. Oglądaliście kiedyś "Idiokrację"?
powiedzaaaaa, poniedziałek, 18 maja 2020r.
Comments