"A co ty siusiaku możesz wiedzieć o życiu ?"
- powiedzaaaaa
- 27 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania
Na ścieżkę dźwiękową do czytania polecam: http://www.youtube.com/watch?v=SWszICEBSLU
Rozglądam się czasem po ludziach, którzy przecięli niegdyś moje ścieżki. Pewni bracia, Paweł i Krzysiek trafili do pierdla na 10 lat za przestępczość zorganizowaną, narkotyki, rozboje, itp. PeZeta im przykleili, znaczy się. A takie fajne z nich chłopaki były. Ten sam blok, 4 klatki dalej. Grało się z nimi w nogę, grało się w Amigę - 1200 mieli chyba. My 600. Krzysiek zawsze za Milanem był, a jak beknął to całe osiedlo słyszało. Już wyszli. Podobno zakapował ich Gruby Grzesiek z naprzeciwka. Powiesił się. Cóż, zawsze trochę odstawał. Łukasz też poszedł do pierdla. Ten, co dał mi od chuja samochodów z turbówek. Ten, co palił tekturę jak fajki. Michała za to spotkałem kilka lat temu. Grał gdzieś w IV lidze po godzinach. IV liga! A przecież Michał ośmieszał całe osiedla zakładając siaty wszystkim po kolei. Przemek w podstawówce miał same szóstki. Potem się trochę "rozpalił" i liceum ledwo skończył. Kilka lat później wracał ze znajomymi z imprezy pod Warszawą - przyjebali w coś i z szóstki pasażerów przeżył jedynie on jeden. 5 trupów leży obok siebie na cmentarzu. Potem rozkręcał biznes. Zaczął chyba od pieców kuchennych i telefonów komórkowych, a skończył na dopalaczach - założył kilka czy kilkanaście sklepów w całej Polsce, a po rządowej interwencji przeniósł interes do Czech. Ślub wziął. Kubę ktoś sypnął, że niby diluje i kominiarki weszły mu na chatę. Przeszukali mieszkanie, do skarpetek nawet zajrzeli. Nie handlował, ale i tak mu wlepili kuratora. Jakiś czas później miał pierwszą dziewczynę - bzyknął, zaszła w ciążę. Jakieś 18 lat miał wtedy. Reszta raczej bez fajerwerków, choć pewnie byłoby co pisać. W rodzinie też ciekawie. Wujek po 20 latach małżeństwa znalazł na kuchennym stole kartkę z napisem: "zmarnowałeś mi życie". Znalazł kartkę, bo jego żona znalazła kochanka. Kuzyn chodził z jedną przez 8 lat. Wzięli ślub, zrobili dziecko. Po 5 latach żona zaczęła wychodzić z domu o godz. 20 po trociny dla chomika. Miłość zwyciężyła. Miłość do kochanka, ma się rozumieć. Już po rozwodzie. Synuś ma dwóch tatusiów i 2 razy więcej prezentów. Inny wujek ma żonę. Ale na emigracji kąpał się w wannie z kimś, kto nijak nie przypominał mojej ciotki. Ano, życie.
A ja? A my? Cóż, to materiał na miesiąc pisania i jakieś 100 stron książki, której koniec konców nikt nie wyda.
powiedzaaaaa, sobota, 21 stycznia 2012
Comments