Ciekawy przypadek cioci Teodory
- powiedzaaaaa
- 27 kwi 2019
- 1 minut(y) czytania
Czy można być jednocześnie i kobietą i mężczyzną, nie będąc przy tym hermafrodytą?
Można. Poznajcie moją ciocię.
Moja babcia miała brata, brat miał żonę, a żona była moją ciocią. Ciocia urodziła się na wsi w końcu lat 30-ych, dokładnie 10 maja. Narodziny dzieci zgłaszano tam w kościele, ściślej - organiście. Tak się złożyło, że tatuś cioci był ciutkę pijany, a organista głuchawy i zamiast wpisać '10 maja' wpisał '30 maja', a w miejsce imienia 'Teodora' imię 'Tadeusz'. Tak oto, przez 18 lat ciocia Teodora była oficjalnie wujkiem Tadeuszem. Po 18 latach wujek Tadeusz dostał wezwanie do wojska, na które się oczywiście nie stawił. Nie przyszła góra do Mahometa, przyjechało wojsko po wujka. Nie zastali jednak Tadeusza, a ciocię Teodorę. Dopiero wówczas wyprostowano sprawę jej tożsamości. Ciocia dziś ma 74 lata i jest zdeklarowaną kobietą.
Jeśli dodać do tego przypadek jej męża, a mego wujka, który zwykł ją ganiać po wsi z siekierą, obraz mojej rodziny przedstawia się nader kolorowo.
powiedzaaaaa, poniedziałek, 09 kwietnia 2012
Commenti