top of page

I tak to usunę

  • powiedzaaaaa
  • 27 kwi 2019
  • 2 minut(y) czytania

Nie chce mi się żyć. Nie pasuję tu, nie podoba mi się tu, czuję wyłącznie nienawiść, pogardę, rozczarowanie, irytację i nie chcę się tu więcej męczyć. Jak pomyślę, że przede mną 20, 30 czy 40 lat tego syfu, to nieruchomieję z bezsilności i nie mam sił, by się ruszyć. Nie czuję chyba żadnej radości życia - przynajmniej nie mogę sobie przypomnieć takiej sceny w ostatniej dekadzie. Od lat jadę na oparach, z rozpędu. Na moje nieszczęście brak mi jaj do samobójstwa. Wracając dziś do domu, miałem nadzieję, że może pierdolnie mnie jakaś ciężarówka, ale w wypadkach samochodowych giną tylko kobiety w ciąży i inne osoby przy nadziei - takie śmiecie jak ja żyją po 100 lat. Zresztą, znając mojego pecha, to pewnie bym przeżył w postaci warzywa i inni mieliby przejebane - ja zaś plułbym sobie w brodę, że w obecnej sytuacji to już się nawet zabić nie mogę. Każdego dnia zastanawiam się, czy wiadomość o nowotworze naprawdę by mną wstrząsnęła? Wyobrażam sobie rozmowę z lekarzem, badania, próbuję wczuć się w sytuację, poczuć przestrach metafizyczny, zmienić własne myślenie, ale czy rzeczywiście byłoby czego żałować? Pewnie tak - i na dźwięk tych słów gardzę sam sobą, bo wcale nie ma, czego żałować. Wy, wierzące chuje chociaż możecie sobie wmawiać bajki o życiu wiecznym - mnie gówno czeka, dlatego na nic nie czekam. W sumie, gdyby został mi miesiąc życia, to dokonałbym "srogiej pomsty w zapalczywym gniewie na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci". Bo jam jest Pan i was rozjebę, skoro i tak umieram. Całe szczęście, że wyłączyłem komentarze. Brakuje mi teraz tylko wpisów od jakichś głupich dziur z ich chuja wartymi radami.



powiedzaaaaa, piątek, 25 stycznia 2013

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Miałem wizję

Miałem wizję. Rewolucja, marsz proletariatu na Belweder jak w "Przedwiośniu". Idzie bydło w kominiarkach, rzuca koktajlami Mołotowa,...

 
 
 
8===@

Polazłem w niedzielę do babki na to jej gówniane święto. Bredzili w kółko o wszystkich im znajomych ludziach, i że ten z tą, a tamta to...

 
 
 
Srytuł

Mama kupiła kiedyś taką dmuchaną piłkę dla wnuczki, żeby miała się czym bawić, jak do nas przyjedzie. Koniec końców, to głównie ja bawię...

 
 
 

Comentarios


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page