top of page

Listonosz w czasach zarazy #7

  • powiedzaaaaa
  • 1 kwi 2020
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 9 kwi 2020

1 kwietnia. Jakimś cudem rząd pomyślał wreszcie o tym, że zakłady pracy to wylęgarnie nowych zakażeń, bo przecież reguły dot. zwalczania epidemii w nich nie obowiązują. Wiadomo, nikt cię tak nie wyrucha i nie zmiesza z gównem jak polski szef. Szkoda, że polskiego pracodawcę trzeba przymusić do traktowania podwładnych jak ludzi (a nie bydło do roboty), bo sam z siebie nigdy by tego nie zrobił. Tak więc środki i rozwiązania, o które apelowałem tydzień temu i na który to apel usłyszałem, że "teraz to już nie ma sensu, bo pewnie i tak jesteście zarażeni", nagle mają sens, są wykonalne i zostały nawet wprowadzone mimo gderania listonoszy, którzy zawsze i na wszystko, choćby próby zadbania o ich zdrowie reagują jęczeniem i stękaniem, bo w większości są zwykłą, durną hołotą... Tak czy inaczej zmiany wprowadzono - oczywiście dla naszego bezpieczeństwa, a nie na wypadek kontroli - i od jutra listonosze przychodzić będą na zmianę, w salach zrobiono przemeblowanie, odstępy między ludźmi wynoszą 1,5 metra (a nie jak to było do tej pory po 75 cm - zmierzyłem dzisiaj), a na terenie urzędu obowiązkowo rękawiczki. Nawet maski wielokrotnego użytku się znalazły. Żeby tak jeszcze wprowadzono nakaz ich noszenia to już w ogóle byłyby szanse, że dożyję lata. Ciekawe za ile dni rząd zrozumie, że obywatele powinni nosić maski na ryjach, bo to właśnie z ryjów wirus się roznosi... Bardzo mnie ciekawi, kiedy nastąpi to wielkie przebudzenie. Kilka urzędów pocztowych w Polsce już zamknięto z powodu zakażeń, m. in. w Nowej Hucie i Świdniku. Wciąż czekamy na nasz urząd, choć znając moje szczęście, to będę zapierdzielał do końca pandemii. Poza tym dość mam słuchania Waszych poglądów. Gdzie nie wejdę, to każdy musi mi zaraz przedstawiać swoją opinię na temat pandemii, przy czym połowa owych opinii to bełkot starych ludzi typu "kto ma się zarazić, to się zarazi" albo "co ma być, to będzie". Ludzie, jaką wartość, jaki sens i logikę prezentują takie zdania? To co, rząd ma nic nie robić i dopuścić, by zamiast 100 zgonów było ich 100 000, bo "będzie, co komu pisane"? I wchodzą takie stare baby na spotkanie z listonoszem i już od progu kaszlą, nie zasłaniając mordy, bo przecież "pan się nie boi, u nas wszyscy zdrowi", choć przecież stwierdzono, że 30% zakażonych przechodzi COVID-19 bezobjawowo i sobie po prostu... zaraża. Niestety starzy ludzie mają mózg na poziomie swoich zwierząt, więc choć całe dniE spędzają przed TV słuchając ukochanego Morawieckiego, to ni chuja nie przyswajają oni żadnej wiedzy i wszystko tylko bagatelizują, bo "panie, już niejedną zarazę przeżyłam, za wojny, po wojnie, grypę azjatycką i..." Wiem, co ma być, to będzie. Najlepiej kaszlmy na siebie, całujmy się z językiem i spuszczajmy w oczy, bo los nasz i tak w gwiazdach już zapisany. Powiem tylko, że wcale mi nie żal starszych ludzi... A takich bezzębnych, starych kurdupli jak ten z PiSu, który chce wlepić pocztowcom kilkadziesiąt milionów listów więcej do noszenia w czasie pandemii tymbardziej. Mam nadzieję, że ktoś go wreszcie zarazi, a karty wyborcze puszczą drukami bezadresowymi, to je po prostu wyjebę do kosza... na papier, żeby ekologicznie było.


powiedzaaaaa, środa, 1 kwietnia 2020r.

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
...

Im dłużej trwa ta pandemia, tym bardziej nic z niej nie rozumiem. Rząd rezygnuje z obostrzeń choć ilość zakażeń jakoś drastycznie nie...

 
 
 
Listonosz w czasach zarazy #9

7 maja. Chyba powinienem już zostać odizolowany. Dziś się dowiedziałem, że osoby, u których w zeszłym tygodniu byłem z emeryturą już...

 
 
 

Commenti


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page