top of page

O psach, co se odbyty liżą

  • powiedzaaaaa
  • 27 kwi 2019
  • 3 minut(y) czytania

Ludzi od lat mam za bezrozumne bydło, ale psy szanowałem. Bo jak na zwierzę, to pracowite i pożyteczne, bo TOPR, bo policja, bo narkotyki, bo autystyczni, bo ślepi, itd. Problem tylko w tym, że ja nigdy w życiu nie spotkałem takiego mądrego psa. Spotykam wyłącznie głupie psy. Każdego dnia kilkaset, więc to chyba jak z kobietami - raz na 1867 lat się jakaś mądra trafi. Bo jak można uznać za inteligentne zwierzę, które od półtora roku niemal codziennie reaguje na mój widok agresją bądź kompletnym szaleństwem, mimo mych dobrych chęci na początku. Ja rozumiem, że wchodząc do setek domów, noszę na sobie miliony zapachów, ale czemu do chuja zapach miałby być powodem do agresji? I czemu te ponoć inteligentne zwierzęta, przez półtora roku niemal codziennych wizyt nie są w stanie zapamiętać mojej osoby i przyzwyczaić się do mnie w stylu: "aaa, to znowu ten chuj, postoi i pójdzie, to nawet się nie podnoszę, bo nie ma potrzeby". Półtora roku identycznych scen, dzień po dniu. Jakieś 360 dni świstaka z psami latającymi od płotu do płotu jak naspidowane, ich kręcenia się w kółko jakby miały szklane dildo w dupie i nieustannego szczekania z częstotliwością 1 szczeknięcia na sekundę. Zastanawiam się, co myślą o swoich srających czworonogach ich srający właściciele, gdy podjeżdżam, jak co drugi dzień z serią poleconych, a te kundle zaczynają pruć ryje (bo przecież robią u tych skąpych debili za dzwonek). Stoję minutę i ta minuta jest równa 60 szczeknięciom ich pupilka. Wychodzi właściciel, podchodzi, ble ble, podpisuje, jeden, drugi, trzeci, do tego zwrotka, druga zwrotka, trzecia zwrotka... Razem schodzi nam ze 3 minuty, Wiz w aucie skończył nawijać ile to ma kasy, a my stoimy tak 180 sekund przy akompaniamencie Perełki (bo połowa psów to Perełki, wy nudne chuje, co nawet na imiona pomysłów nie macie), która wyjebała z siebie już prawie 200 szczeknięć. Właściciel mówi jej wkurwiony "cicho!", a Perełka dalej nadaje, że zwariować idzie. Dla nich to chyba rodzaj zabawy i popisu przed panem - patrz jaki jestem głupi, potrafię się drzeć non stop. Wjeżdżam w następną ulicę i już widzę, jak na końcu drogi inne śmierdzące gówno na 4 łapach zaczyna wariować. Podchodzę, a to napierdala głową w furtkę! Rozpędza się i uderza łbem w furtkę, gryzie pręty, sączy pianę i chuj wi co jeszcze, choć w życiu mu nie zrobiłem nic złego i on również nie zrobi mi nic złego, bo - hello, kurwa - jesteś za pieprzoną furtką, za pieprzonym ogrodzeniem! Czemu miałbym się ciebie bać, ty "inteligentny" psie? - myślę sobie. Nie boję się, bo 95% psów, to zwykłe tchórze, które tylko w gębie są mocne i wystarczy stać do nich przodem, tupnąć nogą, a zaczynają uciekać, niezależnie od rasy i wielkości. I patrzę się w te ich głupie ryje, staram się im wejrzeć w duszę, nawiązać jakąś więź zrozumienia, zaprzyjaźnić czy coś... ale te chuje się tylko prują, liżą sobie odbyty i żrą własne gówna. Żenujące stworzenia.

Jakiś czas temu pisałem o żulerze, która kopnęła psa i chyba wówczas było mi go żal. Kilka tygodni później sam miałem mu chęć zajebać, bo zachowuje się jak pierdolnięty... Dżizys, żeby znienawidzić nawet psy...

Myślę nad urozmaiceniem sobie czasu pracy, tzn. zrobieniem staromodnej procy i wożeniem w aucie porcji kamyków. Będę otwierał szybę i napierdalał w te kundle zbyrami. Ale będzie frajda! Myślałem nad wzięciem z domu wiatrówki, ale za wielka - bardziej na człowieka się nada.

Jak mi szkoda, że nikt z was nie zamieści komentarza typu: "A ja tam wolę kotki". Pies jebał, co ty wolisz.

PS. Komentarz do abdykacji obersturmfuhrera Ratzingera: Taka różnica między Polakiem a Niemcem, że Polak to się do śmierci będzie stołka trzymał. 



powiedzaaaaa, wtorek, 12 lutego 2013

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Z rejonu: XXX

Nie ma to jak rejon. Idę do emeryta z kasą, pukam w drzwi, nikt nie otwiera, więc naciskam klamkę - otwarte. Wchodzę na werandę,...

 
 
 

Comentários


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page