top of page

Tajemnice fatimskie

  • powiedzaaaaa
  • 27 kwi 2019
  • 5 minut(y) czytania

Relacja siostry Łucji przedstawiona w "Trzecim wspomnieniu" z dnia 31 sierpnia 1941 roku, przeznaczonym dla biskupa Leirii-Fatimy:

Będę musiała przeto coś z tajemnicy powiedzieć i dać odpowiedź na pierwsze pytanie.

Co jest z tą tajemnicą? - pytają mnie. Wydaje mi się, że mogę to powiedzieć, bo z nieba otrzymałam na to pozwolenie listem poleconym, a i priorytetem. Przedstawiciele Boga na ziemi pozwolili mi na to już wiele razy i w wielu listach. Sądzę, że jeden z nich znajduje się u księdza Biskupa. A może nie...? Hmm, chyba jest, ale mogę się mylić. W każdym bądź razie, napisany został przez księdza Jose Bernardo Goncalves, który mi każe napisać do Ojca Świętego, co też niniejszym tu czynię, bo jak każe, to robię. Jeden punkt w tym liście odnosi się do wyjawienia tajemnicy. Już o tym mówiłam, ale aby nie przedłużać tego pisma, które i tak jest zagmatwane, a które miało być krótkie, ograniczyłam się do tego, co najkonieczniejsze, zostawiając resztę (jeśli Bóg pozwoli) na lepszą okazję, bo teraz się spieszę. W drugim piśmie opisałam już wątpliwości, które mnie dręczyły od 13 czerwca do 12:18 13 lipca, a które całkowicie znikły w czasie tego ostatniego widzenia. To znaczy, nie tego drugiego, tylko już tego trzeciego, o którym na końcu piszę. A więc tajemnica składa się z trzech odmiennych części. Z tych dwie teraz wyjawię:

Pierwszą więc była wizja piekła.

Pani Nasza pokazała nam morze ognia jak w tym filmie z Kurtem Russellem. Morze, które wydawało się znajdować w głębi ziemi; widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze jakby były przezroczystymi czartami lub brunatnymi żarzącymi się węgielkami w ludzkiej postaci. O, takie małe święcące więgielki (proszę zbliżyć kciuk do palca wskazującego). Unosiły się w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu. Padały na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, bez wagi, w stanie nieważkości, wśród bolesnego wycia i rozpaczliwych śpiewów piosenki harcerskiej "Płonie ognisko i szumią knieje". Na ich widok można by ogłupieć i umrzeć ze strachu, ale ja na szczęście tylko ogłupiałam. Demony miały straszną nadwagę i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt. Lecz i one były przejrzyste i czarne, jak te smugi podczas teleportacji Nightcrawlera w X-Menie. Ten widok trwał tylko chwilę. Dzięki niech będą Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia. No, ja bym umarła. Na pewno bym umarła.

Następnie podnieśliśmy oczy ku naszej Pani, która nam powiedziała z dobrocią i ze smutkiem:

„Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca i 1-procentowy podatek obrotowy zamiast PIT i CIT. Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy, a TVN przestanie pokazywać Szklaną Pułapkę trzy razy do roku. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza". Co druga, gorsza? - zapytałam. "Wojna" - odparła nasza Pani. To ja do niej, że czemu tak nieskładnie mówi, a ona żebym nie przerywała, bo się pomyli i że "kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje i że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i twórczość Maryli Rodowicz. Ukaże, a ludzie i tak będą obwiniać za to siebie, że niby wolną wolę mają". I tu się zaczęła śmiać. "He, he" - o tak. I dodała: "żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu, ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie i wprowadzenia "Psalmu kochania" Piotra Rubika do liturgii. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła". A Szkopów się Pani nie obawia? - zapytałam naszej Pani, lecz ona rzuciła zaledwie wzmiankę mglistą o radzieckich głowicach i taniej wódce, po czym ciągnęła dalej. "Sprawiedliwi będą męczeni, niesprawiedliwi też, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, inni też całkiem, wiele narodów zostanie zniszczonych, wiele nie, a Jay Z nagra słabą płytę z Westem, ale i tak zgarnie parę baniek. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju. Muszę kończyć, bo mam drugi telefon.”

Druga tajemnica: Niepokalane Serce Maryi

Druga tajemnica odnosi się do nabożeństwa Niepokalanego Serca Maryi. Jak już poprzednio mówiłam, Nasza Pani 13 czerwca 1917 r. zapewniła mnie, że nigdy mnie nie opuści i że Jej Niepokalane Serce będzie zawsze moją ucieczką od rzeczywistości i drogą, która mnie będzie prowadziła do Boga. Mówiąc te słowa, rozłożyła swe ręce i przeszyła nasze serca światłością, która z nich płynęła. Wydaje mi się, że tego dnia to światło miało przede wszystkim utwierdzić w nas wiarę w odnawialne źródła energii i miłość szczególną do Niepokalanego Serca Maryi, tak jak to było w dwóch innych wypadkach odnośnie do Boga i Michaela Jacksona. Od tego dnia odczuliśmy w sercu bardziej płomienną miłość do Niepokalanego Serca Maryi, zaś nieco mniejszą do jej Niepokalanej Wątroby i Panewki Stawu Biodrowego.

Trzecia część tajemnicy wyjawionej 13 lipca 1917 w Cova da Iria:

Piszę w duchu posłuszeństwa Tobie, mój Boże, który mi to nakazujesz poprzez schizofrenię, Jego Ekscelencję Czcigodnego Biskupa Leirii i Twoją i moją Najświętszą Matkę.

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku - wyglądało to trochę jak starcie Jody z Hrabią Dooku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Nie jedź do Compton! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: „coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim” Biskupa odzianego w Biel „mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty”. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, jak w końcówce "The Crossraods" Bone Thugs-N-Harmony. Zajebisty numer. Góra, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą, a wokół niego zgraja Polaków i jeden mały prawiczek podburzający ludzi do buntu. Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku, bo tam też Indianie byli i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji i jeszcze cztery razy "i" napiszę, bo jak wielokrotnie złożone to wielokrotnie. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których, zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga. I to chyba tyle. Pozdrawiam. Tuy-3-1-1944.



powiedzaaaaa, wtorek, 13 grudnia 2011

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Ej, ty, 2012! Pierdol się!

- Jak tam, szampan już kupiony, wszystko przygotowane? Ile razy usłyszeliście dzisiaj taki text? Media podsumowują rok. Jak co roku....

 
 
 
Przysłowia

Apetyt rośnie w miarę oglądania pornoli. Bez pracy nie ma kołaczy. Z pracą też. Chciwy dwa razy traci. A szlachetny dwieście. Co dwie...

 
 
 
Z rejonu

Podjeżdżam z poleconym do Pana Sławomira. Tego, co na wykończeniu jest. Tego, którego będę musiał wkrótce reanimować. A właściwie to nie...

 
 
 

Kommentare


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page