Tak mi się przypomniało
- powiedzaaaaa
- 27 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania
Parę lat temu szedłem po centrum Łodzi. Trochę tego bydła na chodniku było, ale ważny był jeden facet, koło 50-tki. Szliśmy w swoim kierunku i już z odległości jakichś 10 metrów każdy z nas starał się wyminąć drugiego, jednak bezskutecznie. Ja w prawo, on w lewo. Ja w lewo, on w prawo. I to wystarczyło, by pan po 50-tce ujawnił skrywanego wewnątrz psychola. Ja przyciągam pojebów. Gościu, widać, uznał tę sytuację za jakiś znak z góry, jakby Bóg przemówił do niego: "Zagubiony jakiś! Idź! Nawracaj!". Podlazł i już po chwili wiedziałem, że świadek Jehowy. "Czy mogę zabrać panu sekundkę?" - zagadnął, po czym standardowo przeszedł do pierdolenia o końcu świata, jak to Jehowi. Kiedy te chuje zrozumieją, że nie można przekonywać do wiary wyłącznie poprzez wzbudzanie w ludziach strachu przed końcem świata i sądem bożym? Ile warta jest taka wiara ze strachu? Co to zresztą za pomysł, żeby nakłaniać kogoś do wiary i to jeszcze na środku ulicy, jakby rzodkiewką handlował? - Studiuję Pismo św. już ponad 25 lat - pochwalił się. Dla mnie to żaden powód do dumy, a wręcz przeciwnie - dowód niekompetencji i niskiego IQ, bo ile razy można czytać jedną książkę, heh? CZY-TAJ ZE ZRO-ZU-MIE-NIEM, chciałoby się zawołać. Z tego jego pieprzenia zapamiętałem tylko jeden szczegół - gościu użył metafor wojskowych: człowiek jest żołnierzem, a żołnierz musi być czujny, bo nie znasz dnia ni godziny, więc zacznij wierzyć w Boga już dziś... za jedyne 19,99 zł + VAT, a dostaniesz od nas gratis komplet 6 super-ostrych noży kuchennych za stali nierdzewnej oraz elegancką bieliznę wyszczuplającą, dzięki której twoja sylwetka ble, ble, ble. Coś w tym stylu.
- Panie, weź pan nie pierdol. Ja w nic nie wierzę, w Boga, koniec świata i sąd żaden też nie, a boję się życia - nie śmierci. Poza tym spieszę się, widzisz pan te budę? To moje.
I nadjechał PKS.
No i niestety szczerość moja kłamstwem nieskalana karze mi się przyznać, iż moja odpowiedź wcale nie była taka Linda, a brzmiała raczej tak: - Mhm, no dobrze, dobrze, muszę już iść.
powiedzaaaaa, poniedziałek, 09 lipca 2012
Comentários