top of page

Wielka Przeprowadzka 2

  • powiedzaaaaa
  • 27 kwi 2019
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 27 kwi 2019

Skoro nie dało rady przenieść Polski w okolice Portugalii, to może by tak przykleić ją do wschodnich brzegów Miami?

1. W zimie temp. 10-19 stopni. (W 1917 mieli rekord, tj. -2. Poza tym nigdy śniegu nie widzieli - romantykom zostawimy w Polsce miasto Łódź, bo bidne - niech mają) 2. Ocean z co najmniej trzech stron 3. Rajska roślinność, palmy, itd. 4. Flamingi (pamiętacie Miami Vice?) 5. Latynoski z Cuby, Puerto Rico, Bahamów... 6. Rzut beretem do innego świata, tj. Trzeciego Świata. 7. Rzut beretem do Amazonki, gdzie ludzie nie znają pojęcia czasu i cały dzień leżą na hamaku.

I właściwie tyle albo aż tyle. W końcu zmieniamy tylko położenie geograficzne. Reszta za to zmieni się sama. Na CSI już nie będzie się przechodzić przez przedpokój, ale przez granicę - będzie 3D. Jak czytam na wikipedii - Mi-Yayo przyjmuje rocznie największą liczbę imigrantów na świecie, więc się chyba nie obrazi na parę milionów Polaków. Poślemy tam żebraków, bezrobotnych, inwalidów i emerytów, co by odświeżyć nieco naród i upuścić zeń stęchłej krwi. Jeśli Jankesi będą protestować, to zagrozimy im napływem kolejnych pięciu milionów emerytów z urzędowych zapasów. No i czy tak trudno zlikwidować bezrobocie? O napływ obywateli Kuby czy Mexyku do Polski nie ma się co martwić - po to bierzemy ze sobą całe południe, żeby się odgrodzić od imigrantów górami i biedą. Zresztą, kto by u nas chciał mieszkać? A, racja - Ukraińcy i Białorusini przyjadą za nami z Europy. To nawet lepiej - razem z dresiarzami będą mięsem armatnim na wojny narkotykowe z DEA, CIA i całym United States Government, po tym jak podczas wizyty w Medellin złożymy wnukom Pabla Escobara "propozycję nie do odrzucenia". Mówiąc krótko, przejmujemy dostawy "śniegu" do Stanów, co nie spodoba się tym grubasom z powodów, których takie małe łebki jak wy jeszcze nie są w stanie pojąć. Problem tylko w tym, że w Miami trochę wieje. Czasem tak, że aż domy niszczy, ale wiecie jakie te Amerykańce mają budynki - z karton-gipsu, z drzewa, stawiane w 7 dni, itd. A bajkę o trzech świnkach widział?

I właściwie tyle. Pozostaje założyć białe lansiarskie marynarki, kupić Testarossę, jacht, krokodyla i można żyć. Do tego mexykańska tequilla, kubańskie cygara i kręcenie pornoli. Gwarancję daję tylko na jedno - jeśli jakimś cudem któremuś z obywateli przyszłoby klepać bidę, to po pierwsze jest to dowód na istnienie cudów, a po drugie bida ta będzie o wiele mniej depresyjna niż jej surowa wersja znad Bałtyku.

Aha, na wizy do Stanów nie ma co liczyć. Bóg ich nie da.


powiedzaaaaa, czwartek, 14 kwietnia 2011

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Przeciętni Amerykanie

Akt I: Przeciętny Amerykanin. Przeciętny Amerykanin wstaje wcześnie rano, niezdarnym ruchem ręki zwala budzik z szafki nocnej, po czym...

 
 
 

Comments


© 2023 by Make Some Noise.

Proudly created with Wix.com

Subskrybuj, jeśli masz nudne życie

albo lubisz czytać o jeszcze bardziej nudnym

Zajebiście, udało ci się...

bottom of page