"Znajdź dla mnie radę, wuju"
- powiedzaaaaa
- 27 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania
Lubię czytać wszelkie życiowe porady i drogowskazy, wszelkie złote środki na to, jak żyć i jak być szczęśliwym. I tak oto, na blogu pewnego maturzysty spotkałem zdjęcie, a na tym zdjęciu afisz, który w tłumaczeniu na polski brzmi mniej więcej tak:
"To twoje życie. Rób to, co kochasz i rób to często. Jeśli czegoś nie lubisz, zmień to. Jeśli nie lubisz swojej pracy, rzuć ją. Jeśli brak ci czasu, przestań oglądać TV. Jeśli szukasz miłości twojego życia, przestań; będzie na ciebie czekać, kiedy zaczniesz robić rzeczy, które kochasz. Przestań analizować, życie jest proste. Wszystkie emocje są piękne. Kiedy jesz, doceń każdy ostatni kęs. Otwórz umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi, jesteśmy jednością w swych różnicach. Spytaj pierwszą osobę którą zobaczysz o to, jakie są jego pasje i podziel się z nim swoimi marzeniami. Podróżuj często; błądzenie pomoże ci odnaleźć siebie. Pewne szanse trafiają się tylko raz, wykorzystaj je. W życiu chodzi o ludzi, których spotykasz i rzeczy, które z nimi tworzysz, więc wyjdź i zacznij tworzyć. Życie jest krótkie. Żyj marzeniami i dziel się swą pasją."
Kiedyś pewnie uznałbym to za niezły text. I taki głęboki chyba. Piękny może nawet. Dziś widzę w tym banał dla rozchwianych emocjonalnie nastolatków, którzy obejrzeli "Forresta Gumpa" o jeden raz za dużo. Text dla maturzystów, którzy zakochali się we wzruszających scenach, jak to Hanks biegnie w kierunku zachodzącego słońca, a muzyka podnosi ów obrazek do rangi poezji, że niby "ależ to życie jest piękne i tragiczne zarazem". Ta... Mam nadzieję, że ów maturzysta zapłacił takim jak ja za napisanie mu pracy maturalnej, bo u mnie egzamin dojrzałości oblał. W końcu Forrest chciał się przecież tylko przebiec. A to, że banda ludzi dorobiła do tego ideologie...
Bo w praktyce to może wyglądać tak: Chlej piwsko i rób to często. Jeśli nie lubisz dziur w asfalcie, to kup maszyny drogowe i na koszt własny łataj nawierzchnię dróg w całym województwie. Jeśli nie lubisz swojej pracy, to rzuć ją w okresie największego kryzysu gospodarczego w dziejach i idź na bezrobocie. Jeśli szukasz miłości swego życia, przestań - będzie na ciebie czekać, jak tylko zaczniesz pić. Przestań analizować - im mniej myślisz, tym życie wydaje ci się lepsze. Wszystkie emocje są piękne, zwłaszcza depresja, pogarda, melancholia, lęk, nienawiść... Otwórz umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi - zwłaszcza na dresiarzy, faszystów, pedofilów i żuli pod monopolem. Kochane darmozjady. Podejdź do pierwszej napotkanej osoby, spytaj o jej pasje i podziel się swoimi marzeniami, krzycząc "Nie bij! Nie jestem pedałem!". Podróżuj często - jak zarobisz i dostaniesz urlop. Podróże do sklepu się nie liczą. Błądzenie pomoże ci odnaleźć w sobie całą kopalnię nienawiści, o jaką siebie nawet nie podejrzewałeś. Może nawet zapragniesz zaszyć się w domu. Pewne tapeciary zechcą dać ci dupy tylko raz, wykorzystaj je. W życiu chodzi o ludzi, których spotykasz i rzeczy, które z nimi tworzysz. Chyba, ze gardzisz ludźmi - wtedy o nic nie chodzi, a jeśli już to o unikanie owych ludzi. Życie jest krótkie, ale dłuży się jak skurwisyn. Żyj marzeniami, ale zważ iż 40-letni facet w kapciach, marzący o byciu gwiazdą rocka to tragedia życiowa.
powiedzaaaaa, piątek, 13 stycznia 2012
Comments